Felieton

#BooKato, czyli spotkajmy się!

Targi książki, spotkania autorskie – to tylko kilka okazji, aby zobaczyć się z innymi książkoholikami w realu. Zdecydowanie za rzadko takie dni wypadają w kalendarzu i sami powinniśmy to zmienić. Rozmawianie o literaturze powinno sprzyjać częstotliwości spotkań. Czas wziąć sprawy we własne ręce.

Bilokacja jest niemożliwa

Pewnego wieczoru pod ciężarem mnóstwa koców z kubkiem herbaty w ręce i ciężką książką na kolanach rozmawiałam z moim K., że niestety nie spotkam się ze znajomymi na Warszawskich Targach Książki, ponieważ w ten sam weekend wypada Pyrkon. Byłam bardzo zawiedziona, że dwie tak duże imprezy są organizowane w tym samym czasie. K. zaczął mnie przekonywać, że JUŻ w październiku są Targi Książki w Krakowie i „przecież nic stracone”. Jak to nic? Październik dopiero za cztery miesiące, a ja czuję wewnętrzną potrzebę porozmawiania z kimś o książkach – praca się nie liczy, bo w kółko debatujemy o tych samych tytułach. Są mi one niezmiernie bliskie i w pewnym sensie „moje”, ale od czasu do czasu mam ochotę na rozmowę o całkowicie innych tytułach.

Booki w Kato

I nagle powstała grupa na Facebooku #BooKato, czyli spotkania booków na śląsku. Nie tylko Katowice, ale także fajne wyjazdy i zwiedzanie razem kulturalnych nieznanych miejsc. Częstotliwość spotkań teraz jest w naszych rękach. Nic nas nie ogranicza.

Pierwsze spotkanie odbędzie się już 22 czerwca! A tymczasem zapraszam was do dołączenie do grupy: tutaj!