Recenzje

Powrót do Daringham Hall – Kathryn Taylor

 

„Jego
ramiona obejmowały ją tak mocno, że aż bolało, lecz dla Kate to wciąż było za
mało. Przylgnęła do niego gwałtownie i odwzajemniła pocałunek, który wcale nie
był delikatny, tylko dziki, pożądliwy i tak dobrze jej znany, że aż zakuło ją
w sercu. Czuła się tak jakby, po długim okresie abstynencji spróbowała czegoś,
od czego była uzależniona, a teraz nie mogła się już dłużej opierać i po prostu
się zatraciła.”
            Kathryn Taylor to niemiecka pisarka, która odniosła spektakularny
sukces w swoim kraju, dzięki cyklowi Barwy
Miłości
oraz trylogii Daringam Hall. Jak czytamy na okładce pierwszej
części powieści: Daringham Hall to pełna subtelnej erotyki trylogia, w której
miłość może ocalić teraźniejszość.
Powrót do Daringham Hall
opowiada losy Bena Sterlinga, który przyjeżdża do wschodniej Anglii, aby
rozliczyć się ze swoim ojcem, który porzucił jego matkę, która była w ciąży.
Jego przygoda zaczyna się na wąskich uliczkach miasta, gdzie zostaje pobity i
okradziony przez naćpane kobiety, poważnie. Zdezorientowany zaczyna uciekać,
zauważa jasne światło domku na obrzeżach lasu. Pada solidnie deszcz, trwa burza
z piorunami. Kate, która właśnie jest z wizytą lekarską u czworonoga Amandy,
starszej kobiety która niedawno straciła męża, postanawia zamknąć zewnętrzne
okiennice, kiedy niespodziewanie zauważa wysokiego, dobrze zbudowanego
mężczyznę. Nie zastanawiając się długo uderza go w tył głowy polanem. Ben traci
pamięć.
Historia
jak z harlequina, mamy zagubionego mężczyznę i kobietę, która czuje się
odpowiedzialna, za to co się stało. Od początku ich znajomości, oczywiście nie
liczymy drastycznego momentu, kiedy Ben dostał w głowę, jest pomiędzy nimi
przyciąganie, a rodząca namiętność musi kiedyś wybuchnąć. Wszystko się zmienia,
kiedy przyjeżdżają współpracownicy Bena z Nowego Jorku i przypomina sobie, w
jakim celu przybył.
Ale
Powrót do Daringham Hall to nie tylko
historia trudnej miłości Bena i Kate, to także opowieść o rodzinie Camderów,
czyli właścicieli pałacu we wschodniej Anglii. Ben chce odebrać swojemu ojcu,
Ralphowi, wszystko co posiada. Ich relacja jest trudna, ponieważ mężczyzną
kieruje zemsta i wściekłość. Jest to bardzo ważny wątek, który pokazuje trudne
stosunki rodzinnego imperium.
Osobiście
urzekła mnie historia syna Ralpha, Davida, który jako jedyny potomek miał
odziedziczyć tytuł po ojcu, do momentu kiedy w życiu Camderów pojawił się Ben.
David był wychowywany w Daringham Hall, zna każdy kąt pałacu, każdą cegłę, a
także każdy problem, który może stanąć na drodze właścicielom. Jest to osoba,
którą trzeba poznać, żeby zrozumieć mój zachwyt i dlaczego urzekła mnie jego
historia.  I poznać Annę, która jest dla niego bardzo ważna.
Książkę
kupiłam na promocji www.znak.com.pl za niecałe dwanaście złotych. I jestem nią
zachwycona. Uwielbiam wielowątkowość tej powieści, zaskakującą fabułę i
bohaterów, którzy mają twarde i różnorodne charaktery. Na pewno w najbliższym czasie dokupię dwie kolejne części, aby zachwycać się dalej losami Davida i całej reszty Camderów. Polecam bardzo
serdecznie.