Recenzje

Linia Serc – Rainbow Rowell

„Pochylił
się nad nią, opierając łokcie po obu stronach jej barków, i pokręcił głową.

Georgie – powiedział. A potem ją pocałował.
Właśnie
w tamtej chwili dodała Neala do listy rzeczy, których pragnęła i które pewnego
dnia miała zamiar zdobyć. Właśnie wtedy uznała, że to Neal będzie siedział za
kierownicą podczas tych wakacyjnych wyjazdów. I że to Neal będzie jej
towarzyszył na gali rozdania nagród Emmy.
Całował
ją tak, jakby rysował idealnie prostą linię.
Całował
ją tuszem.
To
właśnie wtedy, podczas tego zuchwałego pocałunku, Georgie zdecydowała, że Neal
jest tym, czego jej trzeba do szczęścia.”
Linia Serc
to pierwsza książka amerykańskiej autorki, którą nabyłam na promocji Znaku za
niecałe dziewięć złotych. Czytałam wiele różnych opinii na temat powieści
Rainbow Rowell, jedni ją kochają, polecają i wielbią, inni wręcz przeciwnie,
nienawidzą i wyśmiewają.  Więc i ja
postanowiłam przekonać się, do której grupy należę.
Zauroczyła
mnie okładka Linii Serc. Pomimo, że
pomarańczowy nie należy do kolorów, które lubię, okładka jest cudowna. Dwoje
młodych ludzi złączonych w subtelnym pocałunku opatuleni kocem, śpiworem koloru
zgniłej pomarańczy.  I napis u dołu
strony „Najlepsza historia miłosna od czasu wynalezienia telefonu.”, która od
razu podpowiada nam z jaką literaturą mamy do czynienia.
Początek
jest dość chaotyczny, nie bardzo wiemy, o co chodzi autorce i czy w tym
momencie opowiada o przeszłości czy teraźniejszości. Musiałam bardzo mocno
skupić się na fabule, aby zrozumieć, co właściwie się dzieje, ale kiedy
przyzwyczaiłam się do stylu Rainbow Rowell i częstych, niespodziewanych
nawiązań do dawnych wydarzeń było mi o wiele łatwiej. Chociaż kilka razy miałam
ochotę odłożyć książkę na półkę i nie wracać już do niej nigdy więcej. Po
przeczytaniu całości wiem, że było to głupie i po prostu trzeba dać jej szansę.
Główną
bohaterką jest Georgie McCool, scenarzystka z Los Angeles, matka dwójki dzieci
i żona Neala, którego osobiście pokochałam od pierwszych stron. Georgie jest u
szczytu kariery, a przed nią otwierają się drzwi do spełnienia największego
zawodowego marzenia. Serial, który pisze z swoim najlepszym przyjacielem Sethem
odniósł wielki sukces, a producenci postanowili dać im szansę, którą nie
zmarnowałby chyba każdy zdrowy na umyśle człowiek. Dostają dziesięć dni, aby
przygotować pilotażowy odcinek i scenariusze kilku kolejnych. Tylko, że te
dziesięć dni wypadają w najważniejszych chwilach życia bohaterki i jej rodziny.
Świętach Bożego Narodzenia, których nie da się przesunąć lub odwołać, a Georgie
musi podjąć decyzję – wyjechać z córeczkami i mężem do Omaha lub zostać w LA i
pracować nad scenariuszem jej autorskiego serialu Dzień po dniu.
Stawia
na pracę, ale czy ta decyzja jest właściwa i nie przyniesie nieodwracalnych
skutków w jej życiu i małżeństwie? Jest to ponadczasowa historia o kobiecie,
która musi podejmować trudne wybory. Przeszłość odgrywa bardzo ważną część tej
powieści. Poznajemy początek znajomości Georgie McCool i Neala Grafton, czasy
szkolne i wszystkie wydarzenia, które mają wpływ na teraźniejszość.
 Nienaładowany iphone, żółty stacjonarny
telefon z słuchawką, młodsza siostra Heather, która jest drugą moją ulubioną
postacią po Nealu – kiedy zaczniecie czytać zrozumiecie dlaczego, jest po
prostu cudowna i niesamowita, wciąż głodny Scotty, przystojny i niestarzejący
się Seth, ostatnie sceny rodem z najlepszych i najbardziej wzruszających
komedii romantycznych, na które chciałybyśmy pójść z narzeczonym – to tylko
kilka powodów, dla których trzeba przeczytać tą książkę i wyrobić sobie własną
opinię. Osobiście na początku miałam mieszane uczucia i szczerze dalej nie
podoba mi się początek powieści, ponieważ trudno jest się wciągnąć i przebrnąć
przez chaos, ale cała reszta jest warta zachodu. Jest to książka, która
przypomina nam, co jest warte w życiu, ale także przestrogą, aby pamiętać o
bliskich nam osobach, nie tylko mężczyznach, którzy nam codziennie towarzyszą,
ale także ojcach, matkach, siostrach, o których czasem zapominamy.

 

Polecam
zajrzeć na www.znak.com.pl, gdzie można znaleźć książki w naprawdę
rewelacyjnych cenach. Jak już wspomniałam na początku postu, Linię Serc zakupiłam za niecałe dziewięć
złotych. W sumie, zakupiłam w ostatnich dwóch tygodniach osiem książek na tej
stronie i polecam bardzo gorąco.